Stan finansów śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia jest katastrofalny. To efekt krzywdzącego podziału pieniędzy.
Stan finansów śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia jest katastrofalny. To efekt krzywdzącego podziału pieniędzy.
Na 2007 r. NFZ przyznał śląskim ośrodkom zdrowia o kilka procent niższe kontrakty niż w roku ubiegłym. Na chwilę obecną większość placówek nie posiada już środków, aby przyjmować pacjentów, których z każdym dniem przybywa. Trwa tzw. schładzanie przyjęć w szpitalach. Śląskie szpitale muszą nie tylko ograniczać przyjmowanie chorych, ale też nie mogą kupować potrzebnej, choć drogiej aparatury. Jedną z przyczyn niedofinansowania opieki zdrowotnej jest realizacja ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. o podwyżkach dla pracowników służby zdrowia. Pieniądze te idą z puli przeznaczonej na świadczenia zdrowotne.
Druga przyczyna, która narasta od wielu lat, jest efektem nieprawidłowego rozdziału pieniędzy wynikającego z konstrukcji algorytmu, na podstawie którego oblicza się ilość środków przeznaczanych dla poszczególnych regionów. Ten algorytm nie do końca odzwierciedla rolę woj. śląskiego i potencjał naszych placówek, a także liczbę pacjentów spoza województwa leczonych w naszym regionie. Niedoszacowane są koszty leczenia pacjentów spoza Śląska w niebagatelnej kwocie sięgającej 200-300 mln zł. Jeżeli algorytm nie ulegnie zmianie, utrzymujący się obecnie stan może być początkiem końca wielkiej śląskiej medycyny.
Nie może być tak, że posługując się tylko wyliczeniami wg obecnego algorytmu, mazowiecki fundusz dostaje około 750 mln zł więcej od śląskiego. Nie ma uzasadnienia dla tak ogromnej różnicy. Stąd brak środków na zapłacenie wszystkich nadwykonań, sfinansowania funkcjonowania PET-u w Instytucie Onkologii w Gliwicach.
Śląskie placówki służby zdrowia nieustannie alarmują i domagają się renegocjacji kontraktów, które były o kilka procent niższe niż w roku ubiegłym, o czym już wspominałam.
Wg posiadanych informacji na szczeblu centrali NFZ jest kwota w wysokości około 300 mln zł do podziału pomiędzy wszystkie regiony.
Panie Ministrze! Ile z tej puli dostanie Śląsk? W jakim stopniu zaspokoi to potrzeby województwa? Jakie będą priorytety podziału dodatkowych pieniędzy? Dlaczego w innych regionach kraju nie ma problemów z finansowaniem nadwykonań i dlaczego ten problem w takiej skali występuje na Śląsku? Jakie Pan Minister przewiduje rozwiązanie tego problemu w woj. śląskim?
Wreszcie pytanie najważniejsze: Kiedy konkretnie rząd zmieni algorytm tak, aby województwo śląskie było traktowane sprawiedliwie, aby przy konstrukcji algorytmu uwzględnione były również specyficzne warunki środowiskowe i społeczne tego regionu, a także ilość leczonych pacjentów spoza Śląska?
Proszę o rozważenie możliwości jak najszybszych działań, które poprawią katastrofalny stan finansów śląskiego oddziału NFZ i wyeliminują w śląskiej służbie zdrowia poczucie krzywdy.
Z poważaniem
Posłanki Elżbieta Pierzchała
i Danuta Pietraszewska
Warszawa, dnia 21 maja 2007 r.