Szanowny Panie Ministrze! Otrzymujemy wiele niepokojących informacji dotyczących problemów z dojazdem służb publicznych do
Szanowny Panie Ministrze! Otrzymujemy wiele niepokojących informacji dotyczących problemów z dojazdem służb publicznych do potrzebujących. We wrześniu ubiegłego roku w czasie remontu drogi w Kętrzynie karetka nie mogła dojechać do chorego na ul. Kochanowskiego. W grudniu ubiegłego roku w Bartoszycach karetka nie mogła odjechać, ponieważ zakopała się w piaszczystym podłożu placu przed domem, z którego transportowała starszą kobietę. Również w grudniu 2006 roku w Stargardzie Szczecińskim kierowca karetki pogotowia nie mógł podjechać pod blok, w którym umierał 62-letni mężczyzna, bo drogę zagradzał szlaban postawiony przez właścicieli garaży.
Z doniesień prasowych, a także relacji mieszkańców wynika jasno, że nie przeprowadza się wystarczająco skutecznej kontroli dróg dojazdowych. Problem ten, jak widać, dotyczy nie tylko miejsc położonych za miastem, trudno dostępnych, ale także zwykłych osiedli dużych miast, gdzie brak wyobraźni może być przyczyną tragedii, ponieważ nierzadko dojazd blokowany jest przez zaparkowane samochody mieszkańców. W dniu 1 stycznia bieżącego roku weszła w życie ustawa o państwowym ratownictwie medycznym, jednak jej potencjał nie zostanie wykorzystany, jeżeli nie zapewnimy sprawnego dotarcia do potrzebujących pomocy obywateli. Należy zobowiązać władze samorządowe do przeprowadzania kontroli dróg dojazdowych na tereny wsi, osiedli, blokowisk i podjęcia takich działań, które umożliwią służbom publicznym sprawne działanie.
W związku z powyższym zapytujemy, jakie działania ma zamiar podjąć pan minister w tej sprawie.
Łączymy wyrazy szacunku
Posłowie Beata Bublewicz,
Joanna Skrzydlewska i Jarosław Wałęsa
Warszawa, dnia 11 stycznia 2007 r.